sobota, 5 lipca 2014

Od Cofe C.D Papaya

-Oczywiście że z wami pójdę słodziaki. Uśmiechnęłam się do chłopca.

Chwyciłam torebkę i poszłam za nimi.

Dzieciaki były bardzo radosne i żywiołowe.

Poszliśmy do parku.

Siedzieliśmy nad stawem i rzucaliśmy kaczkom w stawie połamane ciasteczka.

Powstrzymywałam się żeby którejś przypadkiem nie upolować.

Usiadłyśmy z Papaya na ławce a dzieciaki biegały po parkowych alejkach.

(Papaya?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz