-Hm..a może na alkohol będziesz miała pozwolenie...
-Serio?
-Nie!zaśmiałem się i wyjąłem zza kibla piwko.
-Co??zdziwiła się
-Muszę tam chować by Kama się nie kapła że chlam..
-A jak jej powiem??
Zamilczałem i po chwili rzuciłem jej drugie piwko.
-Jak jej powiesz to już na pewno nigdy się ze mną nie napijesz... Mruknąłem zły
-This is szantarz!
-Sama zaczęłaś!A i jeszcze jedno..te zakazy tyczą się każdego narkotyku,alkoholu i papierosa a nie np.tylko marychy...mruknąłem ze złośliwym uśmiechem
<Papaya?xd>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz