sobota, 5 lipca 2014

Od Cofe C.D Papayi

Suczka wyglądała niewyraźnie,była zmęczona i prawdopodobnie naćpana.

-Może odpoczniesz?

-Mogę?

-Tak,idź spać. Ja zajmę się dzieciarnią.

-Och... ok...

Poszła do sypialni i momentalnie zasnęła.


-Co z waszą mamą? Zwróciłam się do dzieci.

-Nie możemy powiedzieć...

-Powiedzcie mi,chcę jej pomóc.

-Ona... ma dużo problemów w świcie ludzi... i często jej nie ma.
Czasami płacze a czasami sprawia wrażenie że nic do niej nie dociera.

-Och...

Uznałam że muszę je czymś zająć dopóki Papaya się nie obudzi...

Wiem!

-Chcecie zrobić ciasteczka?

-Taak!! Wykrzyknęły i pognały do kuchni.

-To zawsze działa. Powiedziałam sama do siebie.


Zrobiliśmy pyszne,czekoladowe ciasteczka. Dodałam również mój tajny składnik... miód.

Gdy dzieci je zjadły zasnęły z obżarcia.

Uśmiechnęłam się i patrzyłam na nie.

Posprzątałam kuchnię. Była cała w mące...

Potem padłam na pysk.

Nagle przyszła Papaya.

Poderwałam się z ziemi i uśmiechnęłam się mimo totalnego wykończenia.

-Zawsze taka jesteś? Zapytała Papaya.

-Jaka?

-Uśmiechnięta i radosna.

-Muszę taka być.

-Czemu?

-Chcę być wsparciem dla innych,taką urywką od smutku.

-Czemu?

-Moja pani gdy odchodziła... miała tylko mnie.

Powiedziała " Bądź zawsze uśmiechnięta,taka jak zawsze". Potem odeszła. Muszę taka być bez względu na wszystko.

-Jesteś bardzo oddana.

-Tak mnie wychowano.

-...

- Chodź czasem mam ochotę się z tego wyrwać i wykrzyczeć całemu światu ilu psów i ludzi nienawidzę. Muszę być opanowana.

-Nie trzymaj tego w sobie!

-Muszę. Pobiegłam do pokoju.

Ona pobiegła za mną.

Złapała mnie za łapę,wyprowadziła przed norę i powiedziała.

-Krzycz!

Pomyślałam. -Ona jest upita,naćpana,czy coś innego??

-No krzycz,nie bój się.

-Jeśli cię to uszczęśliwi...

-No,dawaj.

Stanęłam na środku.

-Nienawidzę ludzi którzy mnie skrzywdzili!! Nienawidzę chamstwa!!

Nienawidzę trzymać wszystkiego w sobie!!


Wszyscy spojrzeli na mnie,a ja tak jakby zgasłam.

Potem zaczęli się uśmiechać i wrócili do swoich zajęć.

Poczułam ulgę.

Papaya podbiegła do mnie i powiedziała.

(Papaya? Wena mi przyszła C: )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz