-Wiesz, ja też taka jesrtem. Zawsze radosna i szalona, głupiutka i śmieszna. Ale nie teraz. Mam dużo problemów. I dziękuję ci. Naprawdę.
-Nie ma za co.-dziewczyna uśmiechnęła sie i przytuliła mnie.
-Mamo, idziemy na spacer?-zapytał Anubis.-Tylko z ciocią od ciasteczków. Ok?
-Zapytaj się jej.-uśmiechnęłam się do nich.
<<Cofe?>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz