Spojrzalam na radosnego Erik'a.
-Są śliczne...
-No raczej, bo nasze-zaśmiałam się.
Byłam zmęczona... Erik położył się obok mnie wpatrując sie dalej w szczeniaki . Było późno. Oparłam sie o niego i zasnełam.
Rano... obudziły mnie jakieś krzyki.
-Ejj, co się tu dzieje ?!?-krzyknełam zaspana.
< Erik?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz