poniedziałek, 7 lipca 2014

Od Cofe C.D Papaya

Zmieniłam się w psa i pobiegłam do dzieci.

-Zmieńcie się w psy! Już!!

-Co się stało ciociu?

-Nie ma czasu!

Zmieniły się w psy i pobiegliśmy.

Zaprowadziłam je pod pobliski most.

-Zostańcie tu,nie wychodźcie,bądźcie cicho. Potem po was wrócę z waszą mamą,gdybyście zgłodnieli macie ciasteczka i zająca.

Pobiegłam znów do parku.


Papay'a leżała na ziemi,maiła zamknięte oczy.

Nugat chodził wokół niej.

-Dzieci!! Wujek Nugat przyszedł! Chodźcie! Cofe! Nie bój się! Nie zrobię ci krzywdy!


Wyskoczyłam z krzaków i zaczęłam go gryźć.

-Tutaj jesteś piesku!

Złapał mnie za pysk.

Potem rzucił mną o ziemię.


Zmieniłam się w człowieka i przyłożyłam mu gałęzią leżącą na ziemi.

Nic sobie z tego nie zrobił i złapał mnie za włosy.

-Hmm... i co by teraz z tobą zrobić słodka panienko?

Papaya otworzyła oczy.

(Papaya?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz