-nie odzywam się do ciebie-Angel powiedziała obrażona
-ty wiesz że cię tam czeka śmierć..a w ogóle to ty też żartowałaś że mnie kochasz a z miłości też nie wolno sobie żartować
-...
-zawróć a dożyjesz jutra-powiedziałem
Zbliżała się noc,powiedziałem
-to mój najlepszy moment
-na co?
-zaraz zobaczysz-powiedziałem i zamknąłem oczy,zacisnąłem zęby
i naglę pojawił się dym o kolorze niebiesko-fioletowym i zamieniłem się w wilka
Angel spytała niepewnie
-eee Exan czy to ty?
-nie...bogini miłości...jasne że to ja-zaśmiałem się
-eee co ty masz zamiar zrobić?
-zobaczysz-zaśmiałem się ale tym razem nerwowo
Kiedy członkowie sfory poszli spać ja wziąłem powietrze w płuca i zawyłem,moje wycie było tak głośne że aż członkowie sfory zbudzili się
i krzyczeli np"co do cholery?" albo"ech te głupie wilki" albo Rubin wyszedł z jaskini i spytał śpiącym głosem "co,gdzie,jak?"
to mnie rozśmieszyło że fiknąłem do tyłu i zacząłem się niepohamowanie śmiać
<Angel?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz