wtorek, 8 lipca 2014

od Exana do Angel

Śmiałem się niepohamowanie,naglę poczułem szczypnięcie w ucho
i przestałem się śmiać,chyba Angel mnie szczypnęła w ucho
i Angel zaczęła coś śpiewać,nie wiedziałem za bardzo co
ale słuchałem ją,naglę promienie księżyca padły na jej obrożę i zmnieniła się w białą...e ona mi wyglądała jak biała wilczyca
wyglądała przepięknie,że klękajcie narody,usiadłem i kiedy skończyła śpiewać co chwilę się w nią przypatrywałem,ona spytała
-co się tak gapisz?
-że...co,ja...eee
Angel zaśmiała,obróciłem oczami,buchnął czerwony dym i już byłem normalnym psem,ech kobiety,wstałem i poszedłem sobie
naglę spotkałem Rubina,ten spytał
-hej słyszałeś te wycie?
-co to...(zachichotałem)to...eee ta te wiczyska nie dają nam spać-powiedziałem starając się żeby w moim głosie nie zabrzmiała ani nuta kłamstwa-no a ty?
-no słyszałem tak że nie mogłem spać

<Rubin,Angel?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz