wtorek, 8 lipca 2014

Od Papayi cd Rubin

-Jezu Rubin!.- powiedziałam szybko schodząc z mojego ogiera. Podbiegłam do Rubina i konia i pomogłam koniu wstac. Z alfą nie było już tak łatwo... Chwyciłam go za ramię i ściągnęłam z konia. Położyłam na ziemi i dałam mu lekko z liłcia aby się obudzil. Ten otworzyę oczy i usiadł energicznie.
-Dlaczego mnie uderzylas?!
-Ufff, ty żyjesz...
-A co? Mam nie żyć?
***
-Jaki piękny zachód słońca...-powiedziałam łapiąc jego rękę.-Rubin, przepraszam za to co teraz powiem...
-Ale co?
-Rubin, kocham cię...
<<Rubin?>>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz