-No wiem,jestem szczery do bólu.. wyszczerzyłem zęby w uśmiechu
-A chcesz z liścia?? warknęła
-Dobra już będę cicho..
Pstryknąłem palcami i w mojej prawej dłoni pojawiła się róża którą jej podarowałem..
-Dzięki za tą pomoc z tym koniem..gdyby nie ty pewnie dalej bym pod nim leżał xP
<Papaya?XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz