Rzuciłem się na psa,zwalając go z Kamy.Ona ledwo co dyszała.W moich oczach pojawił się gniew.Zjeżyłem sierść i odważnie ruszyłem do ataku w jego kierunku.Jednak gdy ujrzałem jego pysk,w stanie agresji od razu zacząłem przed nim spieprzać xD.Jednak nie tylko z takiego powodu to zrobiłem.Specjalnie wprowadziłem nas w błotnisty teren,by wyglądać jak wilki.Następnie ruszyłem na teren myśliwych.Zaczęli do nas strzelać,lecz ja zwinie omijałem kule a Bad skupiał sie tylko i wyłącznie na mnie.Nagle dostał w bok.Po chwili padł na ziemię.Ja uciekłem za pagórek i obserwowałem wszystko.Jeden z nich trzymał go i zadał mu zastrzyk uspakajający by przypadkiem się nie wyrywał i go nie uchlał,po czym robił sobie z nim foty..

-Weź go dobij!Skórę se powiesisz nad kominkiem! rzucił mu karabin pod nogi jeden z jego kumpli
-Czekaj,chcę jeszcze się mu przyjrzeć! W końcu to moje pierwsze polowanie! zaśmiał się myśliwy który zranił Bada
Wkurzony,stanąłem za jednym z nich :

Po czym rzuciłem sie na niego i nie zdążył nic zrobić.Strzelba sama wypadła mu z dłoni a ja zagryzłem go na śmierć.Kama wkroczyła do akcji.Pomogła mi ich wszystkich pozabijać.
-Bad Boy.. szepnęła Kama ze łzami w oczach
-Spokojnie,nic mu nie będzie.. wziąłem nieprzytomnego psa na grzbiet i zaniosłem do szamana,by wyciągnął z niego kulę i zaszył ranę.
<Kama?Bad Boy?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz